Co to jest seronegatywna borelioza?

Zapoznając się z problematyką boreliozy bardzo ważne jest poznanie terminu seronegatywnej boreliozy.

Seronegatywna borlioza to taka, w której badania serologiczne (Elisa, Western Blot) dają wynik ujemny pomimo wszelkich objawów wskazujących na zakażenie.

Skąd bierze się problem z wykryciem boreliozy w badaniach laboratoryjnych?

Badania na boreliozę dzielimy na dwa rodzaje: serologiczne i bezpośrednie.
Serologiczne (Elisa i Western Blot) badają obecność przeciwciał w krwioobiegu. Badania bezpośrednie (PCR i PCR Real time) badają obecność DNA bakterii w pobranym materiale (zazwyczaj we krwi).

Badanie serologiczne wykonuje się po upływie ok. 4 – 6 tygodni po ukąszeniu kleszcza, dlatego aby dać czas naszemu organizmowi do wyprodukowania przeciwciał i rozpoczęcia walki z bakteriami. Niestety badanie Elisa jest testem bardzo wadliwym dającym nieprawidłowe wyniki. Ta sama krew wysłana do wielu laboratoriów może dać cała gamę wyników: dodatni, ujemny, z wysokim mianem lub niskim. Nie polecamy wykonywania tego testu!!! Niestety wykonanie go może być konieczne strategicznie gdyż jego pozytywny wynik może być warunkiem otrzymania statusu chorego i otrzymania bezpłatnego leczenia szpitalnego, lekami dożylnymi w ramach ubezpieczenia. Warto zaznaczyć, że wykrywalność tego testu to ok. 30%.

Test Wetern Blot jest również badaniem serologicznym, jednak dającym prawie dwukrotnie większą wykrywalność niż test Elisa. WB należy wykonywać tak jak test Elisa po upływie 4 – 6 tygodni od ukąszenia, wcześniejsze badanie nie ma sensu, gdyż organizm nie zdąży zmobilizować sił do wyprodukowania przeciwciał.

Oba testy Elisa i WB wykonuje się w klasach IgG i IgM. Przeciwciała IgM wytwarzane są zwykle na początku zakażenia, przeciwciała IgG, to te które produkowane są później i mogą utrzymywać się we krwi przez lata. Niestety bardzo wielu lekarzy lekceważy badanie w klasie IgG nazywając ją starą boreliozą już nie aktywną i nie zlecają w ogóle wykonania badania w tej klasie… TO WIELKI BŁĄD!!! Lekarzy nie mających doświadczenia i wiedzy na temat tej choroby interesuje głównie klasa IgM. Niestety wynik w tej klasie może być często fałszywie ujemny, gdyż badanie mogło zostać wykonane za wcześnie po ukąszeniu lub właśnie za późno, gdy produkcja przeciwciał została zatrzymana przez bardzo sprytną bakterię jaką jest borrelia, lub gdy przeciwciała zostały zużyte w walce z chorobą.

Test Western Blot warto wykonywać kilkakrotnie w odstępach 4 – 6 tygodni, aby trafić na moment gdy przeciwciała są obecne we krwi.

Niestety bardzo wielu chorych na boreliozę po prostu nie produkuje przeciwciał (w boreliozie tworzą się tzw. kompleksy immunologiczne, więc przeciwciała są „zajęte”), ich szansa na wykrycie choroby wynosi 50 – 60%.

Oba testy nie nadają się do monitorowania leczenia, gdyż podczas kuracji nie ma antygenów we krwi i organizm nie ma powodu do produkowania przeciwciał.

Badanie PCR i PCR Real time poszukuje DNA bakterii w pobranym materiale (zazwyczaj we krwi). Są to badania drogie i wykonywane w niewielu miejscach w Polsce. PCR jest testem mniej znanym przez lekarzy i darzonym przez nich zaufaniem.

Pozytywny wynik tego badania nie podlega dyskusji, świadczy o chorobie i należy podjąć jak najszybsze leczenie. Najłatwiej dostać wynik dodatni przy badaniu płynu stawowego (tylko przy boreliozie stawowej) i moczu.

Niestety test ten daje również fałszywie ujemne wyniki. Spowodowane jest to niesamowitymi zdolnościami bakterii do „ukrywania się” w innych tkankach i organach niż pobrana próbka materiału (krew, mocz, płyn stawowy). Borellia lubi wnikać z krwioobiegu do stawów, dziąseł, mięsni.

Metoda PCR I PCR Real time również nie nadaje się do monitorowania leczenia choroby. Badanie powinno zostać wykonane do tygodnia od ukąszenia przez kleszcza.

Jedną z najbardziej sprawdzonych metod badawczych jest badanie na aparaturze MORA. Jest to metoda birorezonansu magnetycznego polegająca na przesyłaniu fal elektromagnetycznych przez organizm i wykrywaniu patogenów boreliozy.

Badanie jest bezinwazyjne i bezbolesne. Daje natychmiastowy wynik wahający się między 80 a 90% wykrywalności choroby. Jest to metoda lekceważona przez wielu lekarzy, należy jednak zaznaczyć, iż wielu lekarzy pierwszego kontaktu, internistów i zakaźników nie dostrzega w ogóle problemu coraz większej ilości zachorowań na boreliozę i wywoływanych przez nią objawów. Wielu z nich uważa, że borelioza w ogóle nie istnieje, lub że jest łatwa do wyleczenia. Wielu z nich nie wie, iż borelioza może doprowadzić do śmierci głównie z powodu zaburzeń pracy serca lub niewydolności wątroby.

1 Informacje o metodach badawczych zaczerpnięto z książki „Borelioza i jej konfekcje. Najczęściej Zadawane Pytania”, Praca zbiorowa pod redakcją lek.med. Artura Klimaszewskiego